wtorek, 29 listopada 2016

5 rzeczy, o których powinieneś pamiętać mając zły dzień

5 rzeczy, o których powinieneś pamiętać mając zły dzień
fot. Szachimat
5 rzeczy, o których powinieneś pamiętać mając zły dzień!


Każdy z nas ma słabsze momenty w swoim życiu, czy to z powodu zwykłego załamania, bezradności czy porównywania się do innych. Myślę, że to jak najbardziej normalne.

Tak czy inaczej przemierzając kilometry nieustannie scrollując instagrama tego rodzaju rozterki są nieuniknione a tym samym szkodliwe dla nas samych. W oceanie filtrowanych zdjęć, cudownych śniadań nad brzegiem morza, perfekcyjnych apartamentów, idealnych ciał wpadamy w internetowe sidła kreujące sztuczne życie, zapominając tym samym o  prawdziwym życiu o tym, że powinniśmy zacząć kochać samych siebie.

Życie jest zbyt krótkie by martwić się tym w jaki sposób zrobić zdjęcie by miało tysiące polubień? Jak ułożyć produkty? Jak się ubrać? Czy powinnam pomalować się do zdjęcia mimo, że nie robię tego na co dzień? A może wygładzić sobie skórę?



Oto kilka myśli, które udowodnią Ci, że jesteś wystarczająco dobry i powinieneś wyluzować



Jesteś właśnie teraz, właśnie tutaj! Czytasz ten artykuł na swoim komputerze, w swoim pokoju, ubrany w ciepłe ubranie, być może jesteś po posiłku, a może przed, może wybierzesz się dzisiaj na uczelnię i nauczysz się nowych rzeczy bo przecież interesuje Cię ten kierunek, może pójdziesz do pracy, o której tak długo marzyłeś i w końcu masz tę możliwość. Często zapominamy, o tym by doceniać swoje życie - wiadomo, nie spędzamy życia wylegując się na dziobie eleganckiego jachtu w okolicy Karaibów czy Bora Bora, ale czy to rzeczywiście jest istotne gdy wiesz, że możesz zrobić to na co masz ochotę? Możesz kierować swoim życiem w taki sposób w jaki chcesz i nikt nie będzie ingerował w Twoje decyzje.




Popełniasz błędy! Oczywiście, że tak! Kto nigdy w życiu nie popełnił błędu niech pierwszy rzuci kamieniem! Popełnianie błędów jest integralną częścią naszego życia, w jaki sposób mielibyśmy uczyć się co jest dla nas dobre a co nie nie ryzykując? Gdy popełniałeś błędy będąc w szkole były krępujące, ciężkie, trudne ale gdy patrzysz na nie z perspektywy czasu widzisz, że większość z nich (właśnie te błędy, których się wstydziłeś) ukształtowały Cię! Czyż nie? Wnioski wyciągnięte z błędów dadzą Ci więcej korzyści niż cokolwiek innego!




Bycie krytycznym wobec siebie jest zdrowe! Oczywiście nie jest to odpowiednie gdy robisz to cały czas natomiast rozmyślanie nad rzeczami, które możesz zrobić lepiej jest pozytywną cechą, daje Ci to możliwość ciągłego rozwoju.




Masz coś,  czego nikt inny na świecie nie może zaoferować! Jesteś sobą. Jesteś niepowtarzalną mieszanką talentów, zalet, genów…  Nikt inny nie stanowi dla Ciebie konkurencji ponieważ jesteś wyjątkowy. Będąc w gimnazjum robiłam wszystko by wpasować się w otoczenie, by chociaż na chwilę kierować się takimi wartościami jakimi kierowali się inni, sprawiało mi to wiele trudu ale wciąż się starałam. Przełomowy moment nastąpił gdy uświadomiłam sobie, że przecież nie potrzebuję wyglądać i zachowywać się jak reszta by być lubianą. Jeżeli masz problem z rówieśnikami- nie musisz tworzyć relacji na siłę  tylko po to aby na przerwach nie siedzieć w samotności w chwili gdy inni opowiadają o swoich superowych imprezkach z dziesiątkami ziomków (których tak właściwie nawet nie znają). Doskonale dasz sobie sam radę, pomyśl, że nauczy Cię to odpowiedzialności a przede wszystkim samowystarczalności.





·        Jesteś wystarczająco dobry! Zbyt często przejmujemy się przyszłością lub przeszłością. Jak często patrzysz na swoje dawne zdjęcia i komentujesz O patrz, jaki byłem tam szczęśliwy! Miałem wspaniałą figurę! A te włosy? Takie zdrowe!  Zbyt często wytykamy swoje wady, ale czy w rzeczywistości są one tak istotne?  Obudź się! Każdego dnia napisz na kartce co czujesz, z czego jesteś zadowolony, za co jesteś wdzięczny, co Cię rozbawiło danego dnia, co fajnego Ci się przytrafiło. Gdy będziesz czuł się smutny (każdy z nas ma takie chwile) odczytaj te notatki, trudno być pozytywnie nastawionym bez pozytywnego bodźca- tym bodźcem będą Twoje szczęśliwe notatki.



Zdjęcie, które publikujesz nie zawsze powie innym historię, którą chcesz im przekazać więc nie zamartwiaj się porównywaniem siebie, swojego życia do czegoś co nie istnieje, jesteś wystarczająco dobry!

środa, 16 marca 2016

NIGHT of the JUMPs od kuchni

NIGHT of the JUMPs od kuchni

NIGHT of the JUMPs czyli Mistrzostwa Świata we Freestyle Motocrossie- dla tych którzy pierwszy raz słyszą o czymś takim jak Freestyle Motocross- mam nadzieję, że zdjęcia znajdujące się poniżej będą doskonałym wyjaśnieniem czym tak naprawdę jest to wydarzenie i w pełni przekażą emocje towarzyszące temu eventowi.


Jednak NIGHT of the JUMPs to nie tylko zacięta walka między zawodnikami o najbardziej widowiskowe i hardcorowe ewolucje ale także możliwość bezpośredniego spotkania z uczestnikami zawodów



Z całą pewnością nie jest to wydarzenie dedykowane jedynie wąskiemu gronu zapalonych miłośników crossów, jest to także świetna okazja do spędzenia czasu z rodziną w trochę innym klimacie niż kolejny niedzielny obiad.


Do tej pory moim jedynym kontaktem ze światem Motocrossowym było oglądanie filmików z eventów w internecie- wiadomo, że superowo ogląda się zawody ze strony widza jednak nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele osób musi wykazywać pełne zaangażowanie by z perspektywy widowni wszystko wyglądało na perfekcyjnie zaplanowane. Wydawać by się mogło, że zorganizowanie takiego wydarzenia nie wymaga specjalnego przygotowania jednak w rzeczywistości wiele osób musi pracować po 20h dziennie przez parę tygodni aby podczas jednego dnia przedstawić całemu światu wynik swojej ciężkiej pracy.



Żadne słowa nie oddadzą pozytywnej energii, która towarzyszy temu wydarzeniu ale mam nadzieję, że zdjęcia chociaż w połowie przekażą miłość do zajawki, której nie dało się nie zauważyć będąc tam.












NIGHT of the JUMPs było pierwszym wydarzeniem tego typu, w którym miałam przyjemność wziąć udział ale już dziś wiem, że na tym się nie skończy. Niecierpliwie czekam na kolejne wydarzenia i odliczam dni do SUPERCROSSa






Foty:

niedziela, 6 marca 2016

Wysokoenergetyczne batony

Wysokoenergetyczne batony
Nie da się ukryć, że od jakiegoś czasu w Polsce panuje moda na wszystko co związane z byciem fit. Każdy chce wyglądać dobrze lecz nie każdy ma w sobie tyle samozaparcia by ruszyć pupę z kanapy i wybrać się na siłownię czy inne miejsce, w którym krok po kroku mógłby zbliżać się do swojej upragnionej figury. Często spotykam ludzi, którzy ze złością opowiadają o swoich ciężkich treningach, litrach potu które zostawili na siłowni ćwicząc 5 razy w tygodniu ale wciąż nie widzących efektów swoich ćwiczeń. Po dłuższej rozmowie z taką osobą okazuje się, że największym problemem jest jedzenie... Dla większości z was pewnie oczywistą rzeczą jest fakt, iż 70% dobrej sylwetki stanowi dobre odżywianie ale nie powinniśmy zapominać także o ludziach, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia bo sam fakt, iż zdecydowali się zamienić snickersa na samodzielnie zrobionego batona energetycznego jest dużym sukcesem.

Przedstawiam wam przepis wraz z filmikiem wyjaśniającym krok po kroku jak samodzielnie i w prosty sposób możecie przygotować zdrowe ciasto, które z łatwością można podzielić na mniejsze części tworząc batony, które zastąpią wam posiłek w trakcie dnia i dodadzą energii na długi czas.

Do zrobienia takich batonów potrzebne wam będą:


  • płatki owsiane (1000g)
  • daktyle (500g)
  • pistacje/ migdały/ nerkowce (300g)
  • żurawina (200g)
  • zmielone ziarna kakowca (100g)
  • masło orzechowe (200g)
  • olej kokosowy (200g)
  • miód (200g)
  • nasiona chia (100g)
  • nasiona lnu (10 łyżeczek)
  • żelatyna (20g)



Jeżeli chodzi o wartości odżywcze wypadające na jednego batona to przedstawiają się one następująco (w zależności od wielkości batonów mogą się one nieznacznie różnić, my zdecydowaliśmy się na większe kawałki co dało nam ok 20 batonów)

618kcal
Białko: 32g
Tłuszcz: 34,2g
Węglowodany: 81,5g








Copyright © 2016 Un'usual vibe , Blogger